Wedle przyjętej ustawy każda apteka internetowa musi także zbierać informacje o wszystkich klientach – od imienia i nazwiska, przez adres i numer telefonu, aż do informacji w jakim celu został zakupiony lek. Czy nie jest to przypadkiem zbyt duża ingerencja w prywatność pacjentów i obywateli? Do tego dochodzą wszelkiego rodzaju unijne normy i sankcje. Internetowi farmaceuci nie poddają się i walczą co sił w obronie własnych interesów, w obronie prawa wolnego rynku, a przede wszystkim w obronie zdrowia i upodobań oraz wolnego wyboru pacjentów. Niech żyje wolność i swoboda, oczywiście z korzyścią dla naszego zdrowia.